„Ile kosztuje żona?
Mroczne sekrety rynku małżeńskiego.”

Dean Bevan lubi
pojechać nad morze.

Lubi niespiesznie przejść się bulwarem.
Lubi mieć Sarę przy sobie.

Kiedy idą ulicą, przechodnie
przyglądają się zaciekawieni.

Jego to nie dziwi, przecież Sara jest taka piękna!
Zupełnie nie szkodzi, że ona nie może chodzić…

…on tak chętnie pcha wózek z pięknie
ubraną i starannie umalowaną Sarą.

On wie, że kiedy się na nich patrzy, to widać kontrast urody

– on grubo po 50-tce, ona taka młoda.

Dean nie jest specjalnie przystojny, ma nadwagę. Chodzi niedbale ubrany w głęboko rozpięte koszule. Przynajmniej jest sławny, choć rozgłos zdobył nieco przypadkiem dzięki serii filmów dokumentalnych o wielkiej miłości do Sary.

Dlaczego piszę o starzejącym się Angliku?

Otóż, Dean Bevan stał się sławny, bo kocha..

…starannie wykonaną, silikonową sekslalkę naturalnej wielkości.

Rozdział pierwszy to dopiero
początek historii, która
nie ma końca.

„Ile kosztuje żona?” to opowieść o losach ludzi, którzy szukają miłości i spełnienia w małżeństwie, i o tym, co stanie się ze światem, jeśli zabraknie kobiet gotowych na zamążpójście.

To również opowieść o tym jaki wpływ na związki ma „małżeńska ekonomia” i pieniądze.

Reportaże wędrują po całym świecie

Od Stanów Zjednoczonych, przez Chiny, Indie, Tadżykistan aż po Afrykę Subsaharyjską – i opowiadają historie o poszukiwaniu miłości, kulturowej przemocy wobec kobiet i niedoskonałościach instytucji małżeństwa w gwałtownie zmieniającym się świecie.

Spis treści:

Cena dziewictwa

ROZDZIAŁ DRUGI

Żony z katalogu

ROZDZIAŁ TRZECI

Znikająca płeć

ROZDZIAŁ PIĄTY

Ile kosztuje żona?

ROZDZIAŁ SZÓSTY

Przegrywy

ROZDZIAŁ SIÓDMY

Bohaterowie rozdziału trzeciego pt.:

„Żony z katalogu”

Bohaterowie rozdziału czwartego pt.:

„Wdowy – kobiety niewidzialne”

Bohaterowie rozdziału piątego pt.:

„Znikająca płeć”

Bohaterowie rozdziału szóstego pt.:

„Ile kosztuje żona”

Violetta Rymszewicz

Violetta Rymszewicz od zawsze chciała pisać, ale powstrzymywał ją nieuleczalny perfekcjonizm i widzenie świata w ostrych, nie zawsze jasnych barwach.

Publikowała teksty w „Newsweek Polska”, „Gazecie Wyborczej” i na blogu w na:temat. Studiowała na University of Cambridge i Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.

Jest członkinią Brytyjskiego Towarzystwa Psychologicznego i stamtąd czerpie akceptację dla różnych punktów widzenia, kultur i światopoglądów. Pracuje jako trener biznesu, pomaga kobietom planować kariery i ścieżki edukacyjne oraz wychodzić z kryzysów w karierze.

Violetta Rymszewicz jest:

10.08.2022

Podpalaczki, czyli dlaczego napisałam książkę
„Ile kosztuje żona? Mroczne sekrety rynku małżeńskiego.”

Był rok 1851, kiedy kobiety w stanie Massachusetts po raz pierwszy wystąpiły o prawo do głosowania, edukacji, pracy, osobistego majątku i pieniędzy. Ówczesny męski świat władzy i polityki zawył z oburzenia i do starcia z niepokornymi babami zaprzągł potężną broń – kpinę, lekceważenie i karykaturę.

Kobiety bezlitośnie wyśmiewano. Prasa pełna była karykatur dam palących papierosy lub fajki, ubranych „po męsku”, golących twarze u golibrodów, bezwstydnie odzianych w spódnice odkrywające kostki lub – jak chcieli karykaturzyści – wyuzdanych, bo śmiały publicznie przytulać inną kobietę!


Otwarcie kpiono z kobiet, które pragnęły być silne, niezależne finansowo, chciały się uczyć, wygłaszać wykłady, pisać, redagować gazety i nie daj Bóg poddawać w wątpliwość tradycyjną męską władzę.


Bohaterki karykatur były łatwym celem, bo „szacowne”, konserwatywne amerykańskie społeczeństwo uważało je za histeryczki i awanturnice. Otwarcie ostrzegano Europę, że zaraza oszalałych bab przedrze się przez ocean.

Zaledwie dwadzieścia lat później, w 1871 roku, płonął Paryż – podpalono pałac Tuileries, Bibliotekę Narodową Francji w kompleksie Richelieu, Hôtel de Ville, budynki przy rue Royal i rue du Faubourg Saint-Honore. Komuna Paryska dogorywała podczas Krwawego Tygodnia. Francuski rząd i potężni włodarze miasta tak przejęli się ostrzeżeniami amerykańskich kolegów, że o podpalenia oskarżono słabszą płeć.

Przed paryskim sądem postawiono pięć kobiet. Léonce Dupont, dziennikarz i sprawozdawca procesu o bunt przeciw władzy i podpalenia, pisał, że osadzone na ławie oskarżonych są wprawdzie brzydkie i ohydne, ale nie tak bardzo, jak można by się spodziewać. Jedna z nich ma wielki nos i uśmiech bestii, druga lewy policzek  w bliznach, więc pewnie pogryzł ją klient w burdelu! Oskarżenie o prostytucję było paskudnym pomówieniem. Kobiety pracowały jako praczki, kwiaciarki, straganiarki. Dupont dodawał, że najmłodsza z nich jest co prawda słodka, ale ma za wielkie usta.

W ślad za oskarżeniem, procesem i kpinami dziennikarzy w sukurs przyszły karykatury. Prasę obiegły wizerunki kobiet o twarzach świń, upiornych, szalonych, wąsatych, z konewkami  pełnymi benzyny w rękach.

Mówiono o nich pétroleuses – podpalaczki

Choć rządowa propaganda oskarżała kobiety o wywoływanie pożarów podczas krwawych tygodni Komuny Paryskiej, to historia wyjaśniła, że podpaleń dokonali żołnierze Komuny.

Mit o podpalaczkach przetrwał lata, podsycany strachem mężczyzn na wysokich stołkach władzy. Los podpalaczek miał być ostrzeżeniem dla wszystkich Francuzek – oto, co zrobi z nimi prawo, jeśli ośmielą się porzucić tradycyjne kobiece role.

Minęło 145 lat. W 2016 roku przez Polskę przelała się ogromna fala kobiecego buntu. Polki ruszyły na marsze, które przejdą do historii jako Czarne Protesty – demonstracje kobiet (ale też popierających ich, światłych mężczyzn) przeciwko brutalnym zmianom w ustawie regulującej prawo do aborcji.

Bunty kobiet rozlały się po całym kraju, a konserwatyści sięgnęli po starą, wypróbowaną broń.

Do dyspozycji mieli nowe narzędzia o nieograniczonym zasięgu – prasę, radio, telewizję, Internet. To na portalu YouTube w październiku 2017 roku padły jedne z najobrzydliwszych słów w historii polskiej publicystyki. Starszy pan w niemodnej muszce ogłosił, że ładne laski idą na dyskotekę, a brzydkie, których nikt nie chce bzykać, idą na demonstracje. I szybko dodał, że zastanawia się, „kto to rucha”. Sprawa trafiła do sądu. Starszego pana uniewinniono.

Aktywistki walczącego o równouprawnienie Kongresu Kobiet polski Internet spod znaku manosfery, wyszkolony przez prawicowych polityków, nazywa babochłopami, feminazistkami, dziwkami.

Prawicowi politycy, ministrowie i publicyści grzmią, że polskie kobiety, które walczą o swoje prawa, to pomioty szatana.

Dla prawicowych polityków i publicystów liczą się tylko posłuszeństwo kobiet, trwałe małżeństwo i polska rodzina – święta i nierozerwalna. Taka, którą może rozbić tylko śmierć. Bywa, że śmierć żony z rąk poślubionego.

Dlaczego napisałam książkę Ile kosztuje żona?

Napisałam ją z bezsilnej złości, niemego przerażenia, świętego oburzenia, wiecznej odrazy i niedowierzania. Jak to możliwe, że mijają lata, a kobiety – nie tylko w Polsce – nadal traktuje się jak francuskie podpalaczki, ofiary strachu mężczyzn przed utratą władzy i kontroli?

Co się stanie, jeśli kobiety wyjdą z drugiego planu i podległej roli? Czy rozsadzą i podpalą system?

Napisałam książkę Ile kosztuje żona? Mroczne sekrety rynku małżeńskiego.

Dla podpalaczek

Pokażmy światu, że nie jesteśmy obojętne. Napisz wpis w social media z hasztagiem #podpalaczki

Facebook
Twitter
LinkedIn

Źródła:

Jill Richards, The Fury Archives: Female Citizenship, Human Rights, and the International Avant-Gardes, Columbia University Press 2020.

Agata Szczęśniak, Babochłopy, feminazistki, dziwki. Prawica, która nienawidzi kobiet, wybrzydza na poznański Kongres, OKO.Press, wrzesień 2017, https://oko.press/babochlopy-feminazistki-dziwki-prawica-ktora-nienawidzi-kobiet-wybrzydza-poznanski-kongres (dostęp: 2.08.2022).

Agata Szczęśniak, Magdalena Chrzczonowicz, „Istnienie Lempart argumentem na rzecz aborcji” i 11 innych cytatów. Prawica puka do bram piekła, OKO.Press, listopad 2020, https://oko.press/istnienie-lempart-argumentem-na-rzecz-aborcji-i-11-innych-cytatow-prawica-puka-do-bram-piekla (dostęp:2.08.2022).

Gdzie można kupić książkę?

„Ile kosztuje żona?” dostępna w księgarniach internetowych:

Internetowe księgarnie:

Przy zamówieniu powyżej 100 książek atrakcyjne rabaty, prosimy o kontakt z biurem: kontakt@violettarymszewicz.com